Co ocienia sady nasze,

O tę cichość porankową,

W której dzwonią piosnki ptaszę.

O jaskółek pełną strzechę,

O skowronka na tym łanie,

Tym, co płaczą — o pociechę,

Tym, co cierpią — o wytrwanie.

Dla tych ramion, co się trudzą,

Ty się, dziecię, módl o siłę,

Dla rzuconych w stronę cudzą,