Dół kopie.
Śmierć idzie
W pokoje,
Coś wypił,
To twoje!...
A kiedy znów Franek na skrzypeczkach, idąc przez wieś na wesele, grał, a bębenista605 na bębnie mu pomagał, to wyraźnie słychać było, jak w tych skrzypkach coś się śmiało na całe gardło, przyśpiewując sobie:
Dla taneczka, dla ochoty,
Dałbym ci ja dukat złoty,
Dałbym ci ja talar biały,
Żeby skrzypki tęgo grały!