Zaczął jakoś w same żniwa;

W szkole, w ławce siedzi piąty,

I powagi tam zażywa.

Pan Franciszek nie tak dawno

Był ot sobie! to ni owo!

Nawet powiem rzecz zabawną,

Nie dorastał stołu głową!

Aż w tym roku — co za zmiana!

Nie uwierzyłby nikt zgoła,

Wyrósł raptem aż na pana,