Lecz za dolą, to człowieka

Chwyta tęsknota.

Po pradziadach my dziedzice

Objęli długi,

Przecież stać nas na płużyce,

Stać nas na pługi.

Stańmy tylko wszyscy razem

W polu otwartem,

I obliczmy się z żelazem,

I z jego hartem.