Jesień, jesień już.

Świerka świerszczyk z za komina,

Naszej chatki stróż.

Świerka świerszczyk co wieczora

I nagania nas:

— Spać już, dzieci, spać już pora,

Wielki na was czas!

— Mój świerszczyku, bądź-że cicho,

Nie dokuczaj nam.

To uparte jakieś licho,