Wskroś trawy, pod rosą,

W świeżych swych czareczkach

Woń przesłodką niosą.

A tuż ponad strugą,

Co wije się kręta,

Niezapominajka

Otwiera oczęta.

A w gaju, wśród liści,

W wilgotnej ustroni,

Konwalja bieluchna