Słowem, wszystko w niej inaczej.

Jaki taki tam przystanie,

Jaki taki spojrzy w banię,

Ramionami z śmiechem wzruszy;

Bo też co to tam za uszy,

Co za nosy, co za zęby,

A nad wszystko — jakie gęby!

Ale nasza Julcia mała

Wcale o tem nie wiedziała.

Wnet jej błyska myśl szczęśliwa: