Świt woła was! —

Znam ja dzwoneczek wieczornych zórz,

Co wiosce dzwoni i wszerz i wzdłuż:

— Dość trudu, pracy,

Ludzie i ptacy

Spocznijcie już! —

I wyżej, wyżej, w błękitną toń

Głos srebrny płynie nad naszą błoń:

Miedzą zroszoną

Kmieć idzie z broną