Zatrzasnęła się buda...

Trzeba wołać Franciszka:

— Myszka! W łapce jest myszka!

Lecę, biegnę, uciekam...

Ani chwilki nie zwlekam.

Ach, Stasieńku mój złoty,

Co też ja mam roboty!

Wesoły Janek

Czemu sobie nie mam śpiewać,

Kiedy w sercu tak wesoło?