Masz futerko pełne piasku,

Umyć cię też muszę z brudu...

Tyle pracy, tyle trudu,

A ty wrzeszczysz, kotku bury,

Jakby cię kto darł ze skóry!

JULKA

I ty, Żuczku, swawolniku,

Nie piszcz, nie rób tyle krzyku!

Dalej, prędko, łeb i uszy...

Ręcznik potem cię wysuszy.