Aż truchleje we mnie dusza.

Der, der, der, der, der, der...

— A idźże w te owsy, co się późno kłoszą,

Stamtąd cię kosiarze nijprędko wypłoszą.

Kiedy owies trzęsie kłosy,

Za kark mi natrzęsie rosy.

Der, der, der, der, der, der...

Poranek Filonka

Przejdźcie góry, przejdźcie lasy,

Na calutkim Bożym świecie