Coś zajączków schrustał kilku,
Raz! dwa! trzy!
Co Staś widział w polu?
Staś dzień cały w polu strawił;
Ach, jak on się też nabawił!
Nikt się o tem, nikt nie dowie,
Chyba, że mu Staś opowie.
Najpierw z rana, tak, jak trzeba,
Wypił mleczko, podjadł chleba
I het poszedł w pole miedzą,