Muszę przynieść duchem

Złotą igłę z uchem

I jasne jedwabie,

Żeby pomóc żabie.

Młocka

Łupu, cupu! łupu, cupu!

Cepami w stodole;

Poczerniało, posmutniało

Nasze czyste pole.

Łupu, cupu! łupu, cupu!