Nie puszczajcie mi do niego

Złego sąsiada,

Tego Brysia, co za płotem

W budzie ujada.

A wy ptaszki, wróbelaszki,

Macie tu chleba! —

Śpiewajcie mu pioseneczki

Z samego nieba.

Ostańże mi, nie płaczże mi,

Dziecino złota!