Same harce i figielki,

Same śmiechy, same psoty;

W całym domu głosek złoty,

Jak skowronek nam podzwania...

— Wielki pustak nasza Hania!

Nikt się przed nią skryć nie może,

Pełno Hani w całym dworze,

Od poranka aż do mroku,

W ciągłych susach, w ciągłym skoku,

Za tym wiatrem się ugania...