Już rok je uczy służyć

I ani rusz — nie może!

Dopóki trzyma w rączce

Ciasteczko lub karmelek,

Na dwóch się łapkach wspina

Bryś, Chopka i Fidelek.

Lecz niech położy tylko

Te słodkie specyjały,

Wnet — buch! na cztery łapki

I stoją tak, jak stały.