Kot to był uczony wielce,

a siadywał na zapiecku3,

pomrukując sobie z cicha

po łacinie i po grecku.

Osierocił wszakże szkołę

i zostawił żonę wdowę,

gospodarną, zabiegliwą4,

jejmość5 panią Matusowę.

Szkoła dalej szła swym trybem,

tylko znak jej „Pod Batogiem”