i wąsami rusza z ściany...

Pimpuś, w obrus owinięty,

z miejsca ruszyć się nie może,

co się dźwignie, to ze stołu

lecą za nim łyżki, noże...

Lizuś chwyta kubek z miodem,

Łupiskórka mu wydziera,

Filuś cały na stół włazi

i łapkami sosy zbiera.

Pani iskry lecą z oczu,