proszę przysłać mi ciasteczek,

jeżeli mnie Mamcia kocha!

Mało serce mi nie pęknie,

że się muszę żegnać z Wami!

Kochający Pimpuś”. Tu się

nasz kocina zalał łzami.

I niewiele myśląc, włazi

w trzewik męża nieboszczyka,

i wspomniawszy dom rodzinny,

gorzko płacząc, łzy połyka.