rozdmuchuje wiatr pośpiechem,

jak na liczku twym rumianym,

znika smutek przed uśmiechem.

Chwilki życia na twym niebie

złotą mienią się obręczą.

Dusza twoja to obłoczek

malowany śliczną tęczą!

Tak i kotki z „Pod Pieroga”

dnia trzeciego zapomniały

o tej burzy, co wieczorem