nie zaczepię psiej hałastry34”.

Całą noc biegały koty,

ten z miseczką, ten ze świecą...

aż nad ranem ledwo Pimpuś

obwiązany usnął nieco.

Długie potem przyszły chwile

rozmyślania i niemocy.

Nieraz Pimpuś i zapłakał,

w swym łóżeczku siedząc w nocy.

„Ach! Cóżem ja, nieszczęśliwy,