Pomąciły białe śniegi

Skrzydłami czarnemi...

Wyschły kwiaty na dolinie,

Podlewane łzami,

Burza pieśni zagłuszyła

Mroźnemi wichrami...

Więc dziś mętne moje wody

Przez te pola niosę,

I zabieram z czarnej roli

Gorżką, krwawą rosę...