Panieneczka stała,
Modremi oczkami
Na wianek patrzała.
Płyńże, mój wianeczku,
Po tej bystrej fali,
Póki się ten ogień
Świętojański pali.
Płyńże, mój wianeczku,
Do brzegu drugiego,
Pytaj się tam ludzi
Panieneczka stała,
Modremi oczkami
Na wianek patrzała.
Płyńże, mój wianeczku,
Po tej bystrej fali,
Póki się ten ogień
Świętojański pali.
Płyńże, mój wianeczku,
Do brzegu drugiego,
Pytaj się tam ludzi