Co się strzał nie boi.

Ale taką tarczę złotą,

Co się zowie wolą, cnotą,

A za oręż stoi.

Kiedy widzisz skrę, co pryska

Z nakowadła i ogniska,

Gdy dłoń widzisz z kielnią, z młotem,

Jak nad głową śmiga hardo,

Gdy na twarzy zlanej potem

Odgadujesz dolę twardą,