Z łez nawet rosę wysysa dla siebie —

I kwitnie jeszcze na własnym pogrzebie.

Gdyby Bóg przeklął samego Adama,

Wzniosły wygnaniec z krainy światłości

Padłby — i skonał, zanim się zawarła

Wiecznej swobody i rozkoszy brama...

Lecz była Ewa — i ta nie umarła —

I dała życie ludzkości...

GŁOS

»Dzień gniewu — dzień płomienisty...150«