Cofasz się, blady? Czyśmy go zabili?...

AMONIUSZ

Kto wie? — Myśl czasem wydziera z rąk Bogu

Straszliwą pieczęć jakiejś krwawej zbrodni.

PIOTR

Szały pustyni samotnej cię gonią

Aż tutaj... Słuchaj! Korzystać nam trzeba

Z nocy tej, która sprzymierza się z nami —

I szybko działać... Nie gniewam się wcale,

Że nam naradę na czyn przyszło zmienić.