Lecz mi niania raz mówiła

O prześlicznej tej królewnie,

Co zaklęta w żabkę była.

Cudnej główki, rączek, lica,

Nic nie widać, ani trocha...

Zaklęła ją czarownica,

Czarownica, zła macocha!

I w postaci tej musiała

Siedem lat czekać dziewica,

Aż ją trafi złota strzała,