Dzielnym stanę się leśnikiem,

Co to nigdy nie blednieje,

Choć się spotka z wilkiem, dzikiem.

Albo może będę badał,

Het, na niebie księżyc złoty,

Ludziom dziwy opowiadał,

I tłumaczył gwiazd obroty?

Może w księgach się zagrzebię

Aż po uszy, aż do brody!

I jak pszczoła zgubię siebie,