Fatamorgana

Nie ma już dla nas miejsca na ziemi ni w niebie!

gdybyż znaleźć raz mieszkanie, choćby i w fatamorganie!

Tam siedlibyśmy w ciszy zapatrzeni w siebie,

serca by nam zbłękitniały, na powietrzu wpółrozwiane.

A gdyby jakiś Arab spojrzał w naszą stronę

i wyruszył w tysiąc koni zdobyć nasze blade gniazdo:

mury z chmur i turkusów, wieże otęczone

i oazy atłasowe, gdzie lśni palma modrą gwiazdą,

wówczas kraj zadrży cicho w posadach z opali,