Najpiękniejszy sen

Wczoraj śnił mi się znów, dla odmiany,

najpiękniejszy mój sen — niezrównany! —

o pływaniu w powietrzu jak w wodzie.

Ludzie ze snu nic o tym nie wiedzą.

Wciąż się szczycą postępem i wiedzą

i są z prawem grawitacji w zgodzie.

Siedzę z nimi, piję czarną kawę,

omawiamy rzeczy nieciekawe,

wychwalamy jakąś panią okropną...