PODRÓŻ jest to, co podrożało,
a KRAJCZYM
zowię patriotę.
WYJAZD: psa na łańcuchu żałość,
a CŁO — nie powiem, mniejsza o to!
Tę, która płacze, nazwę BECZKA —
a SKORKIEM znów: motocyklistę —
snoba — CHRABĄSZCZEM zwijmy raczej,
a MATNIĄ —
poród, oczywiście.