— Czy dla mnie pan przynajmniej był łaskaw?

— Ot, najmniej, bom się strasznie śpieszył244 i nie znam pana gustu. Dałem panu Jadzię.

Tu hrabia zapomniał o panowaniu nad sobą i bez ceremonii uściskał młodego człowieka z całych sił.

— A panu co się stało? — wołał Jan, oddając jednak uścisk za uścisk.

— Stało się, żem zakochany jak wariat w pańskiej siostrze! — wybuchnął wreszcie Niemiec.

— Jezusie, Mario! To istna wariacja! Co wy w niej widzicie takiego? A Głębocki?

— Zabiję go! — rzekł stanowczo Wentzel.

— A jak ona pana nie zechce?

— To siebie zabiję!

— Dwa trupy! Awantura! A pani Tekla?