— Głupiś ze swoim Osten! Nająłeś konie?
— Pocztę, jasny panie.
— To dobrze. Będę wstawał.
Urban przyjął tę wiadomość głębokim ukłonem i zamilkł, zajęty toaletą pańską.
Nie odzywał się nigdy niezapytany.
A Wentzel stroił się jak na królewskie salony, z całą starannością kobiecego ulubieńca i wytwornego eleganta.
— Gdzieś dostał wiadomość? — zagadnął. — Któż tu rozumie po ludzku?
— Poczthalter104, jasny panie, jedyny cywilizowany człowiek. Ein echter Preusse105!
— Pani Ostrowska sama mieszka?
— Po śmierci męża mieszka przy niej panienka, sąsiadka, Fräulein von Żonżoska, której brat, Herr von Żonżoski, zarządza majątkiem i interesami.