Poczęli się przekomarzać z Markhamową, ale Radlicz zarazem obserwował salę i rzekł:

— Jarłowa ma jeszcze przepyszny biust. To jest rasowa szkapa. Postawiłbym na nią w totka580, gdyby biegała! Wzięłaby dużo młodszych581!

— Panie, bardzo proszę, to nie targowica582 na Pradze.

— Albo ja mówię, że na Pradze? O co się pani kłóci?

— O szacunek kobiet.

— Niech się szanują, albo im bronię? Może co za to dostanę nawet na tamtym świecie.

— Pan jest wstrętny potwór!

— Próbowała pani?

— Wynoś się pan!

— Na rozkazy!