Snać2 teraz dusza świata na bezdroża zeszła, już wygasa

Potwór obłąkany kosą po nas hasa,

A nasz pogrzeb smutny ścigają drwiny.

Ciężko karzesz, Jehowa, swe Syny,

Gdzie obejmiesz wzrokiem świat,

Wszędzie naszej męki ślad.

Skazańcy bez dziś i jutra.

Każdej chwili i każdej godziny,

Na nas śmierć czyha,

Śmierć podstępna, okrutna,