Kto temu winien, że piękna dziewczyna,

Żeś czuły? Nie twoja wina!

Patrz, mówił dalej robaczek,

Na iskrę, co ze mnie strzela

I cały objaśnia krzaczek:

Zrazu szukałem z niej chluby

Teraz widzę, że będzie przyczyną mej zguby

I zwabi nieprzyjaciela.

Iluż to braci moich złe jaszczurki spasły!

Kląłem więc ozdobę własną,