I wspomnisz wreszcie, żeś z Panem nad Pany,

Duch ten sam jeden na wieki i wszędzie,

Co jest już teraz — ni był, ani będzie.

I w tej jedności z Bogiem obudzą się dusze wszystkie, których wyrazem jest Syn Cieniów, dusze, które marzyły, które „przez ciąg wieków spać się kładły w grobie, coraz to wyżej z grobu w grób na zmiany wschodząc i żyjąc...”, obudzą się, gdyż każda z nich coś do Boga wniosła:

I wie o sobie — że stała się Synem

Równym ci, Ojcze, i wiecznie jedynym,

Bo w każdej jeden Ty jesteś, o Panie!

I w każdej wołasz: „Ja”, a oprócz Ciebie

Nigdzie nic nie ma i nic nie powstanie.

Te słowa są wspaniałym w zwięzłości swojej obrazem epoki Ducha, jak ją pojął Schelling.