Harce po bunkrach, kuksańce w trawie

jak lakmus zachodzącej fioletowym światłem.

Chłód szantażem zmusza nas do marszu.

Jeszcze niewidomy, o lasce —

mija nas, nie myląc kroku,

bezbłędnie prowadzony przez krótkofalówkę!

I już pierwsze bloki, latarnie, tramwaje.

Spotykamy Perełkę i Marka.

Piątka? Przyda się, jasne, gest się liczy!

Ale już „I jak się czujecie?