— Nie... Naprawdę byłaś? A gdzie siedziałaś?
— Z klasą panny Peters, jak zwykle. Ja ciebie widziałam.
— Niemożliwe! To dziwne, że cię nie zauważyłam. Chciałam ci powiedzieć o pikniku.
— O pikniku? A kto go urządza?
— Moja mamusia urządza go dla mnie.
— Wspaniale! Czy ja też będę mogła przyjść?
— Oczywiście. Piknik jest dla mnie. Mogą przyjść wszyscy, których zaproszę, a ja chcę, żebyś ty przyszła.
— To cudownie! A kiedy to będzie?
— Niezadługo... może jeszcze przed wakacjami.
— Super! Ale będzie zabawa! I zaprosisz wszystkie dziewczynki i wszystkich chłopców?