Odchodzę dziś w dalekie strony tęskne pędzić dni!

Rozpacz wzbiera w sercu moim, ból rozsadza skronie,

Gdy cię wspomnę, Alabamo, serce we mnie płonie.

Znają mnie, ach, Twoje lasy, ich wiosenny czar,

I już widział mnie marzącą Tallapuzy jar,

Siadywałam nad jeziorem w kalinowym wianku,

Podziwiałam blask Aurory3 jaśniejącej o poranku.

Nie, nie wstydzę się, że z duszy rwie się rzewny szloch,

Nie rumienię się, że z oczu płyną łzy jak groch,

Bo nie obcy kraj opuszczam, idąc w szarą dal,