— Huck, mówiłeś komuś o tym?
— O czym?
— No... wiesz przecież.
— Aha... jasne, że nikomu nic nie mówiłem.
— Ani słowa?
— Ani słóweczka, słowo daję. A czemu pytasz?
— Trochę się bałem...
— No wiesz co! Przecież gdyby to się wydało, w ciągu dwóch dni byłoby już po nas!
Tomek uspokoił się nieco. Ale po chwili znowu zapytał:
— Czy na pewno nikomu się z tego nie wygadasz?