— Tak jest.

— Jeszcze troszkę głośniej. Jak blisko byłeś?

— Tak jak stąd do pana obrońcy.

— Byłeś ukryty czy nie?

— Byłem ukryty.

— Gdzie?

— Za wiązami, które rosną tuż nad grobem...

Pół-Indianin drgnął nieznacznie.

— Czy był jeszcze ktoś z tobą?

— Tak, proszę pana. Byłem z...