— Świetnie! Uważaj na siebie i nie spraw państwu Harperom kłopotu.
Gdy już szli ulicą, Tomek powiedział do Becky:
— Wiesz, co? Zamiast iść do Harperów, skoczymy na wzgórze i zostaniemy na noc u wdowy Douglas. Na pewno będzie miała lody. U niej prawie codziennie są lody, całe mnóstwo lodów! Ucieszy się, kiedy nas zobaczy!
— To jest kapitalny pomysł!
Ale zaczęła coś rozważać i wreszcie spytała:
— A co na to powie mama?
— A skąd będzie o tym wiedziała?
Dziewczynka znowu zastanowiła się głęboko.
— Wydaje mi się, że to nie jest w porządku... — rzekła z wahaniem.
— E tam! Głupstwo! Przecież mama o niczym się nie dowie, więc o co chodzi? Twoja mama chce tylko, żeby ci się nic nie stało i żebyś spała w dobrym miejscu, tak? Ręczę ci, że sama kazałaby ci iść do pani Douglas, gdyby jej to przyszło do głowy. Na pewno!