Becky zbladła, ale odrzekła, że chyba wytrzyma.
— Widzisz, Becky, musimy zostać tu, gdzie mamy wodę. Ten ogarek to ostatnia resztka światła.
Dziewczynka rozpłakała się żałośnie. Tomek robił, co mógł, aby ją pocieszyć, ale niewiele zdziałał. Wreszcie Becky odezwała się:
— Tomku!
— Co, Becky?
— Oni przecież zauważą, że nas nie ma i będą nas szukać.
— Oczywiście, że tak! Na pewno!
— Może już szukają?
— Chyba tak. Bardzo możliwe.
— A kiedy mogli zauważyć, że nas nie ma?