— Woda ze zgniłego drzewa.
— Woda ze zgniłego drzewa? To do niczego!
— Nie gadaj. Próbowałeś kiedyś?
— Ja nie, ale Bob Tanner próbował.
— Kto ci to powiedział?
— On mówił to Jeffowi Thatcherowi, a Jeff Thatcher Johnny’emu Bakerowi, a Johnny Jimowi Hollisowi, a Jim Benowi Rogersowi, a Ben pewnemu Murzynowi, a Murzyn powiedział to mnie. A widzisz!
— No i co z tego? Oni wszyscy kłamią. Może z wyjątkiem Murzyna. Nie znam go. Zresztą nieważne. Ale powiedz mi, jak Bob Tanner to zrobił?
— No wiesz, wsadził rękę w otwór spróchniałego pnia, w którym zbiera się deszczówka.
— W dzień?
— Jasne, że w dzień.