— Ciekawe, czy stary Hoss Williams słyszy nas, jak rozmawiamy?
— Oczywiście, a przynajmniej jego dusza.
Tomek po chwili:
— Szkoda, że nie powiedziałem: pan Williams. Ale nie chciałem go obrazić. Wszyscy tak o nim mówili.
— Zawsze, jak się mówi o nieboszczykach, trzeba zachować największą ostrożność, Tomku.
To nie zachęcało do dalszej rozmowy i chłopcy znów zamilkli. Nagle Tomek chwycił Hucka za ramię i szepnął:
— Pssst!
— Tomek, co to?! — i obaj przylgnęli do siebie, a serca waliły im jak młoty.
— Pssst! Znowu! Nie słyszysz?
— Ja...