kieszeniach, nawet bilet. teraz złościsz się

w pociągu na wspomnienie.

wyrzucałeś mi, że jestem trupem i osunęłam się

właśnie w twoje łóżko. że płaczę i rozbieram się

zamiast wreszcie iść. wtedy nie wzięłam cię

poważnie, tylko do ust.