od zaraz. mimowolne przełykanie umykającego

spod podeszw kurzu, latarniane puszczanie oczek

w rajstopach kabaretkach.

nazywają to szerokim układem odniesienia,

jeśli to coś mówi komukolwiek.

w takie dni już tylko do skupu butelek,

po więcej pustki, po więcej.