Coś, co słów się domaga dzień cały, od rana,

Coś, co myśl moją przędzą osnuwa mozolną...

Nie wiem, co to — lecz czuję, że mnie gnie tęsknota,

Że się z tym dusza moja zmaga i szamota

I że mówić mi o tym nie wolno — nie wolno...