uśmiechnięty
Widzę cię, Ariello; kochasz nas wszystkich troje, ale ku Joyzelli wyrywa się pocałunek gorętszy od tych, jakie my jej dać możemy... Możesz ją ucałować; próba skończona również i w moim starym sercu... Jeszcze chwila, a będziemy daleko od niej i daleko od wszystkiej miłości...
Ariella długo całuje Joyzellę.
JOYZELLA
Co mówisz, mój ojcze, z kim mówisz?... Zdaje się, że kwiaty jakieś, których zerwać nie mogę, musnęły moje czoło i pieszczą me usta...
MERLIN
Nie odpychaj tych kwiatów... One są smutne i czyste. Moja biedna Ariella rozsypuje je koło ciebie; to moja córka niewidzialna, dobra wróżka tej wyspy, istota, która was odkryła i czuwała nad wami... Chciała po raz ostatni wmieszać się do waszej wielkiej miłości i prosi o cząstkę, tak dyskretną jak ona, tego szczęścia, jakie się jej należy...
JOYZELLA
Gdzież ona jest?... Widzę przy sobie tylko ciebie i Lanceora...